Zastanawiałam się, analizowałam, rozważałam wszelkie za i przeciw, aż doszłam do wniosku, że powinnam prowadzenie blogu kontynuować, gdyż smutno mi bez Was moi drodzy. Bardzo smutno.
Przez ten czas kiedy mnie tutaj nie było bardzo dużo się w moim życiu działo.
Było smutno i wesoło, było robótkowo i bezrobótkowo ... taki jeden wielki życiowy i hobbystyczny misz-masz. Było minęło, nie ma do czego wracać.
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Święta i Nowy Rok - pomimo obostrzeń, nakazów i zakazów z pandemią związanych - spędziłam w radosnym nastroju w towarzystwie najbliższej rodziny i typowych dla grudniowych Świąt dekoracji. Kilka z nich pokażę w dzisiejszym poście.
Choineczka ze sztucznego igliwia, na której przysiadły rajskie ptaszki i zawisły aromatyczne plasterki suszonych pomarańczy.
Choineczka z ciasta piernikowego upieczona, cukrowym śniegiem oprószona i lukrowymi bombeczkami ozdobiona.
I kilka innych dekoracji w świąteczny klimacie:
Edytko - dziękuję ślicznie za uroczą karteczkę i życzenia.






























