Jak tylko ten wzorek ujrzałam, to się w nim zakochałam.
Odchodząc od treści dzisiejszego postu, to zauważyłam, że bardzo kochliwa i zaborcza jestem, no bo jak tylko zobaczę wzorek haftu, który mi się podoba, to od razu się w nim zakochuję i kupuję.
Jak już zestaw z wzorkiem do mnie przybył natychmiast przygotowania poczyniłam i za hafcik się zabrałam.
Obrazek pod nazwą "Coffee Time" firmy Riolis haftuję na kanwie rustico 14" cieniutkimi akrylowymi niteczkami.
Pierwszy raz w hafcie krzyżykowym wykorzystuję takie nici; muszę przyznać, że po wyszyciu kilkunastu krzyżyków jestem zachwycona efektem, jak będzie dalej ... mam nadzieję, że się nie zawiodę.
W przerwach miedzy zmianą niteczek igiełka odpoczywa na takiej ślicznej podusi, którą jakiś czas temu otrzymałam od Cornelki, a pracę z haftem ułatwia mi ostatnio taki przyrząd - nakładka na okulary ze szkłami 2x powiększającymi.
Do zobaczenia przy następnej odsłonie hafciarskich efektów.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko.
A teraz bonus dla Was - nasz gminny bociuś Grzesiu, który upodobał sobie łąkę sąsiadki; taki widok mam ostatnio z wschodniego tarasu mojego domu.